Zawierzenie

Obumieranie zła i grzeszności w nas

Traktat o prawdziwym nabożeństwie do NMP (82)

Po trzecie: spośród wszystkich nabożeństw do Najświętszej Dziewicy trzeba wybrać o, które jest najlepsze, najbardziej uświęcające i najprędzej nas doprowadzi do owej śmierci dla siebie samych. Trzeba bowiem pamiętać, że nie wszystko, co się świeci, jest złotem; nie wszystko, co słodkie, jest miodem; nie wszystko, co jest łatwe i wykonywane przez większość ludzi, najbardziej uświęca. Podobnie jak w łonie natury istnieją tajemnice, dzięki którym w krótkim czasie, małym nakładem kosztów i bez trudu dokonać można pewnych naturalnych czynności, tak i w porządku łaski są tajemnice, dzięki którym w krótkim czasie, radośnie i łatwo spełniać można dzieła nadprzyrodzone: pozbyć się miłości własnej, napełnić się Bogiem i stać się doskonałym.

     Praktyka, którą chcę odsłonić, jest jedną z tych tajemnic łaski, nie znaną wielkiej części chrześcijan, a znaną małej liczbie dusz pobożnych, zaś praktykowaną i umiłowaną małej garstce. Otóż, czwarta prawda, wypływająca z trzeciej, ma nas o tej praktyce pouczyć.

Pismo Święte

To wiedzcie, że dla zniszczenia grzesznego ciała dawny nasz człowiek został razem z Nim ukrzyżowany po to, byśmy już więcej nie byli w niewoli grzechu. Kto bowiem umarł, stał się wolny od grzechu.

Otóż, jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy, wiedząc, że Chrystus powstawszy z martwych już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy. Bo to, że umarł, umarł dla grzechu tylko raz, a że żyje, żyje dla Boga. Tak i wy rozumiejcie, że umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie.
Niechże więc grzech nie króluje w waszym śmiertelnym ciele, poddając was swoim pożądliwościom. Nie oddawajcie też członków waszych jako broń nieprawości na służbę grzechowi, ale oddajcie się na służbę Bogu jako ci, którzy ze śmierci przeszli do życia, i członki wasze oddajcie jako broń sprawiedliwości na służbę Bogu. Albowiem grzech nie powinien nad wami panować, skoro nie jesteście poddani Prawu, lecz łasce. (Rz 6, 6-14)

O naśladowaniu Jezusa Chrystusa (III, 50)

1. Uczeń. Panie Boże, Święty Ojcze, bądź błogosławiony teraz i na wieki; gdyż jak chcesz, tak się stało; a to co czynisz, dobre jest. Niech sługa Twój weseli się w Tobie, nie zaś w sobie, albo w czymkolwiek bądź innym: albowiem Tyś jeden prawdziwym weselem, Tyś nadzieją moją i koroną moją, Tyś radością moją i chwałą moją, o Panie! Cóż ma sługa Twój, czego by od Ciebie nie wziął (1), bez żadnej zasługi swojej. Wszystko coś dał, i coś uczynił, Twoje jest. Jamci jest ubogi, i w pracach od młodości mojej (2); dusza moja częstokroć aż do łez smutna, a niekiedy z powodu powstających namiętności, trwoży się w sobie.

2. Pragnę wesela pokoju, błagam o pokój synów Twoich, których napełniasz światłością pocieszenia Twego. Jeśli udarujesz pokojem, jeśli zlejesz święte wesele, dusza sługi Twego będzie pełna radosnego brzmienia, i wielce pobożna w opiewaniu chwały Twojej. Lecz jeśli Ty, jako częstokroć zwykłeś, odstąpisz mię, nie zdołam bieżeć drogą przykazań Twoich (3); lecz padnę na kolana i w piersi bić się będę: bo nie jest mi wedle dni, których mię strzegłeś, kiedy światłość Twoja świeciła nad głową moją (4), a cień skrzydeł Twoich (5) od napaści pokus osłaniał mię.

3. Ojcze sprawiedliwy, i zawsze chwalebny, przyszła godzina próby, w której ma być doświadczony sługa Twój. Ojcze miłosierny, słuszna jest, aby w tej godzinie sługa Twój nieco wycierpiał dla Ciebie. Ojcze godny wiecznego uwielbienia, przyszła godzina, którąś od wieków przejrzał, aby sługa Twój zewnątrz na chwilę upadł; lecz wewnątrz zawsze w Tobie żyć będzie. Niech więc będzie upokorzony i wzgardzony, niechaj upadnie przed ludźmi, niech go namiętności złamią, niech własna niemoc obali go: aby tylko w zorzy nowej światłości w Tobie powstał, i jaśniał blaskiem Niebieskiej chwały. Święty Ojcze, Tyś tak chciał, tak zrządził: i to jest świętym co sam rozkazałeś.

4. Cierpieć i znosić utrapienie na świecie dla miłości Twojej, ilekroć zechcesz, i przez kogo bądź zechcesz, jest to wielką korzyścią i łaską dla przyjaciela Twego. Nic się nie dzieje na ziemi bez przyczyny, bez sądu Twego i bez Opatrzności Twojej. Dobrze na mię, iżeś mię uniżył: abym się nauczył sprawiedliwości Twoich (6) a wszelką wyniosłość serca, i wszelką zarozumiałość precz odrzucił. Z pożytkiem to dla mnie, że zelżywość okryła oblicze moje (7): abym Ciebie, nie zaś ludzi, szukał ku pocieszeniu mojemu. Stąd też nauczyłem się lękać niezbadanych sądów Twoich: podług których i sprawiedliwego i złośliwego zasmucasz, ale zawsze słusznie i sprawiedliwie.

5. Dzięki Ci Panie, żeś nie przepuścił złościom moim, żeś mię ukarał gorzką rózgą, obarczając mię boleściami, i zewnętrzne i wewnętrzne udręczenia i uciski na mnie zsyłając. Pomiędzy tym wszystkim co jest pod Niebem, nie masz nic, co by mię pocieszyć mogło, jedno Ty, Panie i Boże mój, Niebieski lekarzu duszy: albowiem Ty karzesz i zbawiasz, przywodzisz do piekła, i zaś wywodzisz (8). Prawo Twoje nade mną, i rózga Twoja, ta mię nauczy (9).

6. Ojcze ukochany, oto jestem w ręku Twoim, i nachylam się pod rózgę karania Twego. Uderzaj grzbiet i kark mój, uderzaj, abym hardość moją ugiął przed wolą Twoją. Uczyń mię pobożnym i pokornym uczniem, jakeś to dobrze zwykł czynić, abym się stał posłusznym na każde skinienie Twoje. Siebie i wszystko moje, ku poprawie Tobie poruczam: lepiej jest być karanym w tym, aniżeli w przyszłym życiu. Ty wiesz wszystko i przenikasz myśl każdą, i nic się nie utai przed Tobą w sumieniu ludzkim. Ty znasz przyszłe rzeczy pierwej niźli się staną; i nie potrzebujesz, aby Cię kto nauczał albo ostrzegał o tym, co się na ziemi dzieje. Uczyń ze mną podług upragnionego upodobania Twego, i racz nie gardzić grzesznym życiem moim, które Ty sam najlepiej i najjaśniej znasz i widzisz.

7. Daj Panie, abym to umiał, co umieć potrzeba; abym to kochał, co kochać trzeba; abym to chwalił, co się Tobie najwięcej podoba; abym to cenił, co jest drogim przed Tobą; a tym pogardzał, czym się brzydzą oczy Twoje. Nie dopuszczaj, abym sądził według widzenia oczów, ani według słyszenia uszów (10); lecz spraw, abym w prawdziwym sądzie umiał oddzielić rzeczy zmysłowe od duchowych, a nade wszystko szukać zawsze woli i upodobania Twojego.

8. Zmysły ludzkie częstokroć w sądzeniu mylą się: mylą się także miłośnicy świata, miłując tylko rzeczy widome. Czyż człowiek jest lepszym przez to, że go drugi człowiek ocenia nad wartość jego? Omylny omylnego, marny marnego, ślepy ślepego, ułomny ułomnego zwodzi, chwaląc go i wynosząc: a w rzeczy samej bardziej go jeszcze poniża próżną pochwałą swoją. Albowiem czym kto jest w oczach Twoich, Panie, tym jest w istocie, a niczym więcej: mówi pokorny Franciszek św.

Modlitwy

Litania do Ducha Świętego

Ave Maris Stella

Litania Loretańska

Można także powyższe rozważania odsłuchać: